piątek, 1 kwietnia 2016

Sernik crème brûlée






Cytując film, narrator opowiada o bohaterce:
„Ceni sobie za to drobne przyjemności.
Zanurzanie głęboko ręki w worku z ziarnem,
rozbijanie łyżeczką skorupki crème brûlée
 i puszczanie kaczek na kanale Saint Martin.”

***





***

Oczywiście chodzi tu o Amelię i Paryż, z którym kojarzy mi się dzisiejszy przepis.
Przepyszny, mocno waniliowy sernik o konsystencji rozpływającego się w ustach deseru wykończonego klasycznym francuskim
crème brûlée i oczywiście skorupką z karmelizowanego cukru.
Jest elegancki i wspaniały-idealny do kawy na chwilę odpoczynku i zatrzymania czasu.


Składniki:
750g twarogu półtłustego, zmielonego trzykrotnie
250g mascarpone
400g mleka skondensowanego
ziarenka z 1 laski wanilii
4 jajka
1 łyżka mąki pszennej
1,5 łyżki skrobi ziemniaczanej

Crème brûlée:

4 żółtka
3 łyżki cukru waniliowego
300ml śmietanki kremówki

Dodatkowo:
3 łyżki cukru do karmelizacji

1.       Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Składniki na sernik krótko zmiksować, tylko do połączenia składników. Dno tortownicy o średnicy 24cm wyłożyć papierem do pieczenia, wokół z dwóch stron tortownicę obłożyć folią aluminiową. Przelać masę do tortownicy, ją włożyć do prostokątnej formy i nalać wrzątku, tak, by sięgał połowie wysokości okrągłej foremki (kąpiel wodna). Piec w temperaturze 150˚C przez 60 minut
-aż do momentu, gdy dotykając opuszkiem palca stwierdzimy, że środek sernika jest ścięty.
2.       W międzyczasie przygotować górną warstwę: śmietankę zagotować i ostudzić, żółtka utrzeć mikserem z cukrem do momentu, aż będą jaśniejsze. Połączyć ze śmietanką wlewając ją cienką strużką i mieszając rózgą cukierniczą.
3.       Upieczony sernik wyjąć z piekarnika, usunąć kąpiel wodną. Delikatnie, chochlą nalewać warstwę crème brûlée. Piec przez kolejne 45-60 minut w temperaturze 120˚C. Po upieczeniu warstwa nie ma być zarumieniona, powinna mieć konsystencję lekkiej galaretki. Sernik najpierw ochłodzić w temperaturze pokojowej, a później minimum 12h w lodówce.
4.       Następnego dnia sernik osuszyć ręcznikiem kuchennym, posypać równomiernie cukrem i karmelizować palnikiem. Można przechowywać w lodówce 5-6 dni, jednak warstwa cukru na górze się rozpuści i nie będzie chrupiąca.

Smacznego! :-)


Przed karmelizacją:









Przepis pochodzi z książki „Moje Wypieki i Desery-na każdą okazję”

2 komentarze: